5 2Ostatnie dni października były szczególnie atrakcyjne dla uczniów klasy czwartej i piątej naszej szkoły. Dzieci wyjechały nad morze, a dokładniej do Rewy. Na miejscu nieco wiało -jak to nad Bałtykiem. Jeden raz musieli przed deszczem uciekać ze spaceru po plaży. Ale cóż to za wycieczka bez niespodzianek. Za to był długi spacer po molo w Sopocie –i trzeba było iść samodzielnie z białą laską w ręku. Pan albo pani czuwali w pobliżu -wszystkim się udało. Potem trzeba było również samodzielnie kupić pamiątki. Tu było nieco problemów z wyborem, nie jest proste wybrać, zapłacić i tak gospodarować pieniędzmi, żeby jeszcze starczyło na lizaka. Inna trudność to orientacja w nowym otoczeniu: trzeba dojść do łazienki, trafić na swoje miejsce w stołówce i dojść do pokoju opiekunów. Wszystkiego trzeba było się nauczyć. Jak myślicie udało im się? Oczywiście. Najtrudniej było w aquaparku w Redzie: najpierw przejście przez bramkę, szatnia na drugim piętrze. Za to potem były ślizgi ze zjeżdżalni, przejażdżka pontonem po dzikiej rzece i zjazd z największej atrakcji: zjeżdżalni z rekinami. Na szczęście rekiny były za szybą więc wszyscy cali i zdrowi wrócili do Ośrodka. 

Organizacja wyjazdu była możliwa dzięki wsparciu finansowemu Starostwa Powiatowego w Poznaniu.

Coś więcej...

 
Park or
muzeum
stowa

wirt spac

ocena

TV

baneredn